Loading...
ANALIZY SIECI

Polityczny Facebook. Wygrani i przegrani 2018 roku [ANALIZA]

Koniec roku to czas podsumowań, również tych dotyczących internetu i wydarzeń w sieci. Jak wyglądała polityczna rzeczywistość w internecie, kto osiągnął sukces, a kto musi popracować nad swoją cyfrową rozpoznawalnością? Czy rządząca prawica ma nadal niezachwianą pozycję w sieci, i jak kształtowała się sytuacja opozycyjnych profili w największych serwisach social media? Zapraszamy do zapoznania się z naszą najnowszą analizą, opartą m.in. na raportach sotrender.com z 2018 roku.

Facebook wciąż najważniejszym kanałem komunikacji

Analizy prowadzone na temat najważniejszych wydarzeń w kraju jasno pokazują, że mimo pędzącego zaawansowania technologicznego, powstawania różnych platform wymiany informacji czy przejściowych problemów Facebooka – to on pozostaje najważniejszym kanałem komunikacji politycznej w social media. Naturalną jest zatem sytuacja, w której świat polityki stara się o pozyskiwanie jak największej uwagi użytkowników Facebooka licząc na przeobrażenie ich aktywności w głos przy urnie.

Już pierwszy rzut oka na dane wynikające z raportów 2018 roku pokazuje wyraźnie podstawowe zjawisko – polityczna sytuacja na Facebooku od 2015 roku, gdy bezdyskusyjnym liderem w sieci była szeroko pojęta prawica, odwróciła się o 180 stopni. W naszej analizie pod uwagę bierzemy przede wszystkim dane wynikające z tzw. „aktywności użytkowników” – czyli sumarycznej liczby reakcji na posty, ich udostępnień czy komentarzy na danym fanpage, które przekładają się na faktyczne zasięgi i liczbę odbiorców otrzymujących dany przekaz polityczny. Należy także wspomnieć, że obecny kształt raportów sotrender.com został zaktualizowany w kwietniu 2018 roku i zwiera on najbardziej zaktualizowaną listę aktywnych politycznych fanpage.

Kto zatem wygrywa? Hejt górą

Od miesięcy prym w raportach sotrender.com wiodą dwie strony społecznościowe generujące w głównej mierze materiały hejterskie i o negatywnym wydźwięku pod adresem obecnej ekipy rządzącej. To oczywiście „SokzBuraka” i „Nie lubię PiS-u”. Te dwa profile generują łącznie ogromną liczbę aktywności użytkowników Facebooka, a ich wiodąca pozycja utrzymuje się od kwietnia 2018 roku w sposób całkowicie niezachwiany. Dla przykładu, tylko te dwa profile wygenerowały w kwietniu 2018 kolejno ponda 4 mln aktywności i blisko 1 mln aktywności użytkowników portalu. W listopadzie 2018 zanotowały z kolei prawie 2 mln i blisko 1,5 mln aktywności użytkowników. Choć oficjalnie nikt nie podpisuje się jako autor profili społecznościowych, wystarczy kilkuminutowa obserwacja profilu „SokzBuraka” by zauważyć regularne udostępnienia materiałów z takich profili jak „Platforma News” czy „Platforma Video” z wypowiedziami polityków tego ugrupowania. To wyraźnie pokazuje, że choć nie mają one jasnej identyfikacji z największą partią opozycyjną, dają jej pole poszerzania zasięgów w sieci i docierania do większej liczby odbiorców. Z tej perspektywy, opozycja może czuć się wygrana w kontekście przekazów internetowych.

Wysoko prawicowe portale

Przestrzeń dla przekazów prawicy dają głównie profile związane z prawicowymi mediami. Przez większość 2018 roku dużą liczbę aktywności użytkowników notowały takie fanpage, jak Niezalezna.pl (w listopadzie blisko 340 tys. aktywności), wPolityce.pl (ponad 200 tys. aktywności w tym samym okresie) czy Polska Niepodległa (ponad 120 tys. aktywności). Profile te powielały się praktycznie w większości miesięcznych raportów sotrender.com i dla polityków prawicy stanowiły z pewnością ważny kanał komunikacji z wyborcami.

Dodać do tego grona należy także notujący mniejszą, ale jednak widoczną (sięgającą kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie) aktywność użytkowników profil: Kamieni Kupa – poddający w znacznej mierze ocenie działania opozycji i sprzyjających im mediów.

Zjednoczona Prawica na Facebooku nie istnieje 

Gdyby brać pod uwagę profile polityczne o charakterze osobowym, a więc personalne fanpage polityków, można by uznać, że Zjednoczonej Prawicy… w zasadzie nie ma. Dla koalicji trzech ugrupowań (PiS, Polska Razem i Solidarna Polska) to z pewnością gorzka informacja – ale za jednym wyjątkiem. Jedynym (absolutnie jedynym) politykiem, który od kwietnia do dziś widnieje w rankingu 20 największych profili politycznych, jest fanpage wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Dla niego osobiście to wielki sukces, pokazujący wykonaną pracę nie tylko w wymiarze kampanii warszawskiej, ale także docierania do wyborców w sieci. Zwłaszcza, że aktywności użytkowników na jego facebookowym profilu przez długie miesiące były liczone w setkach tysięcy (np. w październiku 2018 zajmował 5. miejsce z wynikiem ponad ćwierćmiliona aktywności w ciągu miesiąca), co z pewnością miało wpływ na większe rozprzestrzenianie się kampanijnych przekazów prawicy w trakcie kampanii samorządowej. Choć polityk w Warszawie przegrał, jego konkurent w wymiarze internetu nawet się do niego nie zbliżył – Rafał Trzaskowski zanotował w październiku 2018 o 90 tys. aktywności użytkowników mniej.

Dla prawicy powinna się jednak świecić czerwona lampka. Przyszłoroczne wybory będą dla niej bardzo wymagające także w wymiarze sieci. Konkludując wprost – jeden Patryk Jaki to w rankingach rządzącej krajem koalicji zdecydowanie za mało. Widać wyraźnie, że choć wiceminister sprawiedliwości osiągnął znakomite wyniki w sieci, podbudowane dodatkowo wynikami prawicowych mediów, a także dobrą aktywnością profilu partyjnego PiS (porównywalnego aktywnością do profilu PO), brak w tego typu rankingach innych przedstawicieli rządzącego obozu to zły prognostyk na przyszłość. Nie wspominając o tym, że część z nich po prostu nie istnieje – jak np. facebookowa strona premiera polskiego rządu.

Prawicowi weterani i nowicjusze

W rankingach nie zabrakło także dobrze znanych nazwisk, jak i tych, które w polityce krajowej pojawiły się dopiero w tej kadencji. Tutaj należy zwrócić uwagę na wciąż generujący dużą liczbę aktywności profil Janusza Korwin-Mikkego (od około 150 tys. – 240 tys. aktywności miesięcznie), a także profil osobowy posła Adama Andruszkiewicza – również znajdujący się wysoko w każdym miesięcznym zestawieniu, generujący od 160 do ponad 200 tys. aktywności użytkowników miesięcznie.

Niżej w zestawieniach notowane były także profile Pawła Kukiza, Marka Jakubiaka czy Stanisława Tyszki.

Opozycja? Też brak

Miesięczne badania aktywności użytkowników pokazują wyraźnie, że dla opozycji w wymiarze profili osobowych rok 2018 był również stracony. Gdyby nie promocja treści na opisywanych w pierwszej części analizy profilach (SokzBuraka, Nie lubię PiS-u), przekazów opozycji nie byłoby w sieci wiele. W rankingach w drugiej dziesiątce przez długie miesiące również był widoczny profil jedynie Rafała Trzaskowskiego. Zdarzało się, że ranking 20 największych politycznych profili zamykały profile Marcina Kierwińskiego, Romana Giertycha czy Hanny Zdanowskiej. To jednak również zdecydowanie za mało, by mówić o sukcesie w promowaniu postaci politycznych opozycji wśród internautów.

Z jednym wyjątkiem – Roberta Biedronia

Nie ma najmniejszych złudzeń, że jeśli mówić o kimś z opozycji w kontekście internetowego sukcesu, to właśnie o Robercie Biedroniu. Były prezydent Słupska i były poseł Ruchu Palikota od miesięcy generuje na Facebooku aktywności sięgające nawet 500 tys. miesięcznie. To wynik, o jakim osobowe profile polityków parlamentarnej opozycji mogą na dziś tylko pomarzyć. Dla Biedronia to z pewnością duży sukces, a utrzymywanie się de facto przez większość roku na 3. pozycji największych profili politycznych w Polsce, może być całkiem dobrą oznaką na przyszły rok i jego plany dotyczące nowego ruchu politycznego. Dla Koalicji Obywatelskiej może być z kolei dużym zagrożeniem – dla przykładu w listopadzie 2018 (a więc już po wyborach samorządowych), z rankingu 20 największych profili wypadł notowany najwyżej Rafał Trzaskowski. Nie było w nim więc żadnego polityka opozycji parlamentarnej, a Robert Biedroń nadal bez zagrożenia zajmował swoje 3. miejsce.

Kto wygrał, kto przegrał?

Zgodnie z powyższą analizą można jasno stwierdzić, kto wykazał się dużą pracą i zaangażowaniem w sieci, a kto ten czas w dużej mierze zmarnotrawił.

Po stronie wygranych z pewnością znajdują się:

Robert Biedroń – generujący aktywność użytkowników Facebooka nieosiągalną dla innych polityków opozycji i stałe, 3. miejsce w rankingach.

Patryk Jaki – generujący setki tysięcy aktywności przez wiele miesięcy przed i w trakcie kampanii wyborczej, oraz bycie jedynym politykiem Zjednoczonej Prawicy ujmowanym w rankingach, również na wysokim, 5. miejscu.

SokzBuraka i inne – a więc wszelkiej maści profile, które wspierają opozycję w jej przekazach i agregują często to, co w sieci dziś najczęstsze, czyli hejt. Negatywne treści na temat obecnego rządu są najwyraźniej w cenie, skoro profile te zajmują czołowe miejsca w kolejnych rankingach.

Adam Andruszkiewicz – osiągający również bardzo wysokie wyniki w kolejnych raportach, utrzymujący stale wysoką aktywność swoich fanów mimo stosunkowo niedługiej obecności w dużej polityce.

A przegrani?

Zjednoczona Prawica – obecność tylko jednego polityka obozu rządzącego i partyjnego profilu na liście największych profili politycznych to zdecydowanie za mało. W gremiach decyzyjnych musi nastąpić przebudzenie i zorientowanie się na większą aktywność. Przez wyborami 2019 roku może to się okazać niezbędne, by więcej profili osobowych było klasyfikowanych jako wzbudzające największą aktywność na Facebooku. Ale żeby tak się stało – muszą najpierw istnieć. Brak osobowego profilu dla premiera polskiego rządu mówi samo za siebie, że jasnej strategii na internet póki co brak.

Koalicja Obywatelska – analogicznie jak prawica musi wiele nadrobić. W tym przypadku nie objawił się nawet jeden polityk, który na dłuższą metę byłby symbolem opozycji w rankingu. Choć uznawaliśmy, że takim mógłby być Rafał Trzaskowski – wypadł z rankingu ledwo miesiąc po wyborach. W tym przypadku Grzegorz Schetyna czy Katarzyna Lubnauer zostali dotkliwie zmarginalizowani w sieci – i jeśli letarg potrwa dalej, umocnią jedynie i tak już silnego Roberta Biedronia.

Paweł Kukiz – jako lider ruchu, który dostał się do polskiego parlamentu w 2015 roku borykał się już z wieloma problemami i odejściami z własnego klubu. Stracił również na popularności w sieci – jego obecność najczęściej na dole rankingu nie jest z pewnością satysfakcjonującym wynikiem.

dane: sotrender.com (kwiecień – listopad 2018)

fot. robertbiedron.pl / facebook.com/PatrykJaki / facebook.com/sokzburaka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *